Odwaga....
Napewno zawsze ciezko jest się przełamać przed czymś nowym.
Decyzja....
Podjęta raz może zmienić wszystko co obejmuje.
Kiedyś będąc robakiem pomyślałem że zaczne pisać pamiętnik(wtedy sam zamysł był bardziej śmieszny niż to co mam teraz)
21 lat na karku.Wizje doświadczenia.Oczy genialny instrument odtwarzający rzeczywistość.Dobrze że nie ma funkcji nagrywania.
Dlaczego coś takiego,dlaczego teraz ? hm...
Przełamując się zawsze myślałem o czymś takim, why not ?
Jak zdjecie zostanie zapisane i zawsze można do tego wracać.Cuż mamy w takim razie 16 stycznia 19:34.
Wróciłem z Krakowa do Nysy.Leże i pisze.Dużo myśle od kiedy tutaj jestem.Jeden telefon który zmienił moje życie całkowicie.Nie wiem dalej czy jestem byłem na to gotowy, tutaj każdy dzień to cholerne zmagania z samym sobą i tym co najgorsze w około.Każdy chciałby zrobić coś dla siebie.
Przyszłość...
Wielu ludzi traktuje studia jak kult chcą nie chcą lubiąc nie lubiąc robią to dla lepszej przyszości.Ja też nie czytałem wiele Kiosakiego,ale dobra mózg otwarty bez blokad.No może blokada na sciąganie z Ekonomii od koleżanki 2.0 pierwsze na tej uczelni,ale nie załamuje się.Tak naprawde doświadczenie porażki wzbudza we mnie chęć walki jak hasło reklamowe Powerade(ha ha ha).Praca tutaj jest przejebana strasznie.Licze wyceny angielski niemiecki.
Problemy...
No tak tutaj nie będzie cieżko pisać.Od lutego w końcu na prosto finansowo wyfrunołem z gniazda.21 lat życia w rodzinnym domu w Rzeszowie.Miliony wspomnień.Jeden przyjaciel i ona tam została.Nie czuje do niej tego co wcześniej,przecież to już nie wraca i dobrze.Jednak może każdyrobi dobrą mine do złej gry albo świat to zorganizowana grupa skurwysynów dzięki temu co dzieje się w około pewnie tak.
Niedziela...
Rano zajęcia było fajnie Ekonomia egzamin zerrznięty oczywiście.Pytania na myślenie spoko.Mówiłem wiele razy nie zaufam kobiecie.Szkoda że nie wyszło mimo wsyzstko następnym razem to zdam i spokuj.
Metodologia po egzaminie.No właśnie.Podpowiadałem z pewnościa koleżance za mną i jej... w Sobote zauważyłem ją pierwszy raz koleżanka z roku.Sliczna i widać że w porządku.Przysuneła się na egzaminie i prosiła żebym jej coś podpowiedział.OK.wyszedłem oddać kartke za mną one dwie.Z tą z tyłu coś gadałem wcześniej a jej nie znałem wogule.Idziemy na faje(ja na e papieroska) ona poszła do towarzystwa i zaszokowała mnie.Podeszła do mnie mówiąc: Kasia. Byłem w szoku przedstawiłem się też ładnie.Chyba najfajniejsza laska z roku i jaka otwarta.Na metodologi siedziała ze mną i Arkiem(najlepszy kumpel z roku)
Gadała dużo z nim dużo ze mną.Miałem na nią wyjebane bo byłem zmęczony i chciałem posłuchać wykładu.Po wykładzie wyszedłem z sali.Za nimi i zobaczyłem Madzie M.Jedyną kobiete z Krk znaną przez neta.Bardzo ją lubie w realu poznaliśmy się niedawno.Wie czego chce jest w klimacie i buduje mi obraz miłej kobiety z Krk.Wraca Arek i mówi że ma numer telefonu do Kasi.hehehe no tak wiedziałem odrazu że ona szuka adoratora.Spoko nie sobie użyje mi by się nie chciało myśleć o kimś kto jest tak daleko.Relacje bliższe budował bym chyba rok.Madzia oddała prace licencjacką i mówiła że zaczonie Wawa.Jak chce.Jak lubi.
Później z Arkiem na kawke 1:30 do pociągu.Wtedy przy stoliku siedziała kobieta która była prześliczna.Zgrabna czarna zadbana na maxa poprostu każdy facet chciałby taką mieć u swojego boku.Mogła być ideałem jak ze snów.Bardzo miła tylko uwielbia fast food i mieszka na Nowej Hucie.Widać że lubie szelest sałaty.Niestety jak mam dalej pracować z myślą o super kasie to niestety dowidzenia.chwile pogadaliśmy z nią.Arkowi chyba stanoł tak sie chlop podjarał.Nysa w porównaniu do Rzeszowa czy Krakowa może lizać stopy.Takich dziewczyn nie ma chyba nigdzie.No jeszcze Wrocław do którego jade na następny week.Brzydkiej jeszcze nie widziałem.Tramwaj szybko bilet i szybko do pociągu.Kraków K-Koźle.Poznałem Matylde.Okazało się zę jest z Rzeszowa.Sama podlazła jak paliłem E faje w przejściu.Widać że jest spoko.Śmiała się że pewnie mamy z 2 osoby znajome.Facebook mówi że 22 :D.Później na styk do Nysy z K-Koźle.Kurwa mać!!!! Odrazu widać te Nyskie jebane muły.Przysiadłem się do 3 lasek.jedna była nawet spoko.Czasami się na nią gapiłem.Miała kości policzkowe jak Missy Stone robiąca loda peterowi northowi.Muły na chuja.Wysiadka w Nysie i szybko wkurwiony że Tel padł do mieszkania.Zjebane laski z mieszkania były oczywiście ale te nie najgorsze.Mycie ważywka na patelnie i e faja z herbatą.No i spontant który czytacie.Katatonia leci ze mną nie najlepiej.Nie wyspanie i wizja dnia jutrzejszego mnie przygniata jak kamień żabe.Niestety...Hm.. może jakiś cytat z dnia :D o coś takiego wprowadzam
Co może być gorsze od tego co jest teraz? Pewnie kurwa nic bo wróciłem do Nysy i samopoczucie spadło jak ludzie z okna WTC.
Ide spać a jutro g-had